piątek, 14 lipca 2017

Jak pokonać stres?




Każdego z nas dopada stres… Piętrzące się obowiązki, napięty terminarz, ciężka rozmowa… można by tu przytoczyć jeszcze wiele przykładów… Ale tu nie o to chodzi… Czy są jakieś metody na walkę ze stresem? Są, choć każdy z nas inaczej reaguje na stres i każdy z nas powinien taką metodę dobrać sam… 


Powinniśmy wiedzieć, że stres powoduje osłabienie organizmu… Częściej popadamy w choroby… Zamiast odreagować takie sytuacje, często sięgamy po kawę czy napoje energetyczne… A to nie prowadzi do zniwelowania problemu, wręcz przeciwnie – każda dawka kofeiny – wzmaga w nas nerwowość… Pamiętajmy o tym… 


Aktywność fizyczna jest jedną z metod rozładowania stresu i napięcia… Podczas intensywnego wysiłku fizycznego pozbywamy się nadmiaru złych emocji, rozluźniamy mięśnie, dotleniamy mózg, a tym samym poprawiamy swoje samopoczucie i osiągamy spokój… Idź na spacer (marsz), do siłowni, na basen… Zobaczysz, że poczujesz się lepiej… Osoby, które uprawiają regularnie jakiś sport, są mniej nerwowi, zdrowsi i bardziej odporni na stres... Ruch zmniejsza wydzielanie kortyzolu - hormonu stresu, a uwalnia endorfiny – tzw. hormony szczęścia... Sprawdzone…


Drugim sposobem na stres może być muzyka, zarówno ta relaksująca i wyciszająca, jak również energiczna i mroczna… Na wyciszenie i powrót do równowagi najbardziej wskazana jest łagodna muzyka… Ale fani rocka lub metalu „wyciszają się” w ciężkich tonach… Dźwięki to emocje... Niektórzy z nas potrafią się wzruszyć słuchając danego utworu muzycznego… „Przenoszą się” w zupełnie inny świat pod wpływem relaksujących dźwięków… Jeżeli tak reagujesz, to korzystaj z tej metody jak najczęściej.... 


Nieodzowną metodą na stres jest… relaks… tak relaks… Pracoholizm, nie sprzyja zdrowiu psychicznemu… Brak równowagi pomiędzy pracą a odpoczynkiem szybko daje o sobie znać… Naukowcy potwierdzili, że nie wypoczęty pracownik, to zły pracownik… Dlatego dobry 8 godzinny sen, urlop bez telefonu, sport, muzyka… Nauczmy się odpoczywać… Tym samym nabieramy sił i chęci do nowych wyzwań…


Nie tłum emocji… jednak naucz się wyrażać w sposób akceptowalny społecznie… Rozmawiaj, gdy jest Ci źle… Niektórym właśnie taka metoda pomaga… Dodatkowo możliwość podzielenia się swoimi przeżyciami z innymi spełnia rolę swoistego katharsis…


I chyba najważniejsza metoda walki ze stresem - napij się wody! Woda sama w sobie działa uspokajająco… Nasz organizm zbudowany jest z wody… więc musimy mu jej regularnie dostarczać… Szklanka wody, gdy dopada Cię stres, może zdziałać cuda… Pij spokojnie, małymi łykami… Działa?






niedziela, 9 lipca 2017

Kurkowa passa trwa...





Dzisiaj mój mąż „przyniósł” z lasu prawie 5 kilo kurek… Czyli passa kurkowa trwa… Przyniósł również trochę prawdziwków, choć część z nich musiała "wylądować" na kompostowniku… Szkoda… No cóż… Pochwalę się jednak, że jeden słoiczek prawdziwków zrobiłam... Ach... Ostatnio często gości u nas a to sosik z kurek, a to zupa kurkowa, a to pierogi z kurkami… Kurkowy szał trwa…

Teraz czas przyszedł na kurki w occie… Załączam Wam dzisiaj i zdjęcie, i przepis z moich, przygotowanych już rarytasów… Na zimę jak znalazł… Choć nie tylko…

Składniki: 1 kg grzybów (podgrzybki, borowiki, koźlaki, maślaki, kurki, pieczarki itd.), ok. 2 i 1/2 szklanki wody, sól

Składniki na zalewę octową: 4 szklanki wody, 1 szklanki octu, 2 średnie cebule, 1 łyżka soli, 1 łyżeczka cukru, pieprz, 2-3 liście laurowe, 4 kuleczki ziela angielskiego, gorczyca (płaska łyżeczka)

Przygotowanie: Wybieramy małe i twarde grzyby, oczyszczamy i myjemy je... Grzyby wkładamy do wysokiego garnka zalewamy małą ilością wody (tylko tak aby zakryła kapelusze), solimy i obgotowujemy przez 10 minut... 

W drugim garnku przygotowujemy zalewę... Wlewamy wodę, ocet, wrzucamy przekrojone cebule, wsypujemy przyprawy i zagotowujemy… Obgotowane grzyby przecedzamy i przepłukujemy zimną wodą... Wkładamy je do wcześniej wyparzonych słoiczków, zalewamy gorącą marynatą octową i dobrze zamykamy... Słoiki obracamy do góry denkami lub pasteryzujemy w dużym garze przez około 15 minut...

Na zimę jak znalazł… lub jako prezent imieninowy lub każdy inny…





piątek, 7 lipca 2017

Kompleksom stanowcze NIE!



„Nasza” Kama jest piękną, młodą mamą… Ma rewelacyjną figurę, niebieskie oczęta i śliczną buźkę… Jednak, codziennie w rozmowach, podkreśla swoje wyimaginowane kompleksy… Tak, wiem, każdy je ma ale bez przesady… Każda z nas znajdzie coś u siebie, gdy rozpocznę zdanie: „JESTEM ZA…” Prawda, że działa… Już pomyślałaś, czego w sobie nie lubisz… 

Zawsze można się do czegoś przyczepić… To jasne… Niektórych mankamentów można się pozbyć… Nad niektórymi można popracować… A niektóre, po prostu należy wybić sobie z głowy! …bo wg mnie najważniejsze jest zdrowie… Bez niego nie ma już nic… 

Czy nad „za małym nosem”, „grubą szyją”, „krótkimi nogami” będziemy się tak „rozczulać” gdy będziemy poważnie chore? Absolutnie nie… Dlaczego więc codziennie szukamy w sobie słabych stron? Dlaczego nie eksponujemy swoich dobrych cech i walorów? Dlaczego powierzchowność jest czymś tak bardzo ważnym w naszym życiu?  A może to jest jakaś grupa kompleksów, które zostały ukształtowane, w nas, w dzieciństwie?

Wedle zasady kuli śnieżnej – nawarstwianie się kolejnych negatywnych przekonań i skojarzeń emocjonalnych wokół pierwotnego przekonania – to kompleksy, które zakłócają funkcjonowanie, deformują myślenie, to przez nie możemy adekwatnie przeżywać emocji... Kompleks wywołuje lęk, niepokój, wstyd, poczucie bycia gorszym…  Kompleksy szkodzą… zatruwają nam życie… nie pozwalają osiągać wyznaczonych celów…Kompleksom powiedz stanowcze NIE!

Przypominam Ci, że nie ma ludzi idealnych... By poczuć się lepiej, nagradzaj się malutkimi przyjemnościami… idź do kosmetyczki, fryzjera, na basen, na spacer, na lody… co tylko chcesz… wszystko jest w zasięgu… Doceń swoje piękno wewnętrzne… Doceń siebie – Jesteś wyjątkowa… Jedyna taka i już!

Kama – to do Ciebie Kochana… Jesteś i mądra, i wrażliwa, i piękna… I tego się trzymaj!

A Tobie Kobieto również polecam takie myślenie…





środa, 5 lipca 2017

Ten aromat i smak... Zrób to sama...




Domowe ogórki małosolne to prawdziwy rarytas i przysmak lata... Nastawia się je w słoju lub kamionkowym garnku... Za dwa-trzy dni cieszymy się ich smakiem... czyli świeżych, chrupiących ogóreczków... Przy kiszeniu najważniejsza jest jakość ogórków... Pamiętajmy i wybierajmy tylko takie: jędrne, nieduże, nie przerośnięte, nie miękkie... Dodajmy odpowiednią proporcję przypraw, czyli czosnku, kopru i korzenia chrzanu...

Jeśli chcemy, abyśmy szybciej mogli zjeść te rarytasy... wystarczy obciąć ogórkom końcówki z obu stron... Gwarantuję, że szybciej się wtedy ukiszą... Jeżeli mamy ogórki różnej wielkości, te największe układamy na spodzie, a najmniejsze – na wierzchu...  

Wcześniej myjemy ogórki bardzo starannie... pod bieżącą wodą... Gdy mamy wszystko gotowe, to zaczynamy tę "pyszną wędrówkę"... Za kilka dni możesz i Ty cieszyć się smakiem małosolnych ogóreczków, które w zestawie z kromką świeżego chleba ze smalcem przypominają najwspanialsze chwile dzieciństwa... 

Zatem do dzieła...

Przygotowanie:


  1. Ogórki dokładnie umyj.
  2. Oczyść i obierz 5 ząbków czosnku.
  3. Oczyść chrzan.
  4. Układaj ogórki w kamiennym garnku lub słoju przekładając przyprawami.
  5. Czas na zalewę - zagotuj wodę.
  6. Do wody dodaj sól w proporcji 1 łyżka soli na litr wody.
  7. Rozmieszaj sól i ciepłą zalewą (ale nie wrzącą) zalej ogórki.
  8. Na wierzchu słoika połóż talerz. Talerz obciąż kamieniem lub mniejszym słoikiem wypełnionym wodą.
  9. Ogórki odstaw w ciepłe miejsce na 2-3 dni.
  10. Po tym czasie ogórki małosolne powinny być gotowe.

Smacznego :)


poniedziałek, 3 lipca 2017

Wyjazd nad morze... pamiętaj o...


Zbliża się czas wyjazdów na morze czy też jezioro... Słońce, plaża, woda... Na samą myśl człowiek "odlatuje"... Szum fal i gorące promyki słońca wyciszają, uspokajają i dają poczucie odprężenia... momentalnie można zasnąć... 

Ale żeby nie było tak słodko... Przypominam abyśmy zawsze spakowały:
  1. ręczniki, stroje kąpielowe - dla siebie i całej rodzinki, kapelusz, klapki
  2. balsam do opalania, olejek
  3. apteczkę z ważnymi lekami (często są tylko bandaże!)
  4. wodę, jakieś słodycze (małe przekąski)
  5. piłki plażowe, zestaw do badmintona
Do wyjazdu należy się przygotować i odpowiednio spakować, aby na miejscu, na prędce, nie szukać potrzebnych nam rzeczy... Po co przepłacać i przede wszystkim się denerwować... Każdy z nas marzy o spokojnym, wakacyjnym wypoczynku nad morzem.... Choćby ten jeden, przepiękny dzień...  

Udanego wypoczynku... Pa...